Rozdział I: Run
,,Nie tam, Arai. Nie dzisiaj.'' Dziewczyna zatrzymała się i wyjęła z uszu swoje sportowe, niebieskie słuchawki i otarła czoło wierzchem dłoni. Czuła mocne palenie w płucach po długim wysiłku. Podniosła głowę i ogarnęła wzrokiem okolice. Było nadzwyczajnie cicho. Za cicho jak na tą porę. Codziennie w tych stronach witał ją śpiew ptaków i wiatr poruszający zielonymi koronami drzew. Przed nią wiła się wąska dróżka, która zachęcała do dalszej drogi. Jej trasa do biegania prowadziła przez pagórki i zakręcała ostro, znikając w lesie. Dziewczyna odwróciła się, żeby popatrzeć jak co dzień, dumnie w dół wzgórza, które pokonała setny raz. Zerknęła na wyświetlacz telefonu, żeby sprawdzić godzinę: 17.39 Rzuciła ostatnie spojrzenie dróżce przed sobą i po chwili wahania zawróciła. Szła spokojnym krokiem, normując oddech. Obserwowała czubki zakurzonych butów zastanawiając się, czy nie wariuje. Czym niby przejęła się jej podświadomość..? Rzadko kiedy ignorowała przeczuc...